Nie wszyscy wiedzą, że całkiem niedawno, bo w środę, straciłam babcię. Taką ukochaną, choć widywaną bardzo rzadko. W te wakacje mieliśmy do niej koniecznie pojechać, bo babcia już w kwietniu źle się czuła, a my nie widzieliśmy jej od 3 lat.
Niestety, życie krzyżuje nawet te najmniejsze plany. Do tego tak się złożyło, że nie mogłam być na wczorajszym pogrzebie bo dzisiaj miałam egzamin. A zdążyła dojechać rodzina z Niemiec i z Szetlandów...
Strasznie mnie to zdołowało, wzięłam więc piękne akrylowe ptaszki Maya Road i uwolniłam swoje myśli. Pierwszy powstał ptaszek zielony
A chwilkę później przysiadł się do niego niebieski
Razem tworzą piękną myśl
Zupełnie (nie)przypadkiem inspirowane ptaszkami Cynki.
Pokażę też coś, co już dawno powinno być u nowych właścicieli, ale nastąpiła haniebna pomyłka przy adresowaniu i... musiałam czekać aż kuzyni odeślą paczuszkę do mnie. Może to i lepiej, bo zapomniałam wcześniej zrobić zdjęcia...ech. Obiecuję pobiec na pocztę w poniedziałek i nadać priorytetem z "opcją premium lux" żeby doszło na miesiąc temu ;)
Efekt dziubaniny jednego dnia. Zrobione łańcuszkiem, wzór z internetu przerysowywany na tzw. "szybowcu" :)
Papier to piękna Lizzy z przecudnych papierów Latarnia Morska do nabycia wyłącznie w scrap.com-ie.
Pozdrawiam was serdecznie w ten słoneczny dzień!
PS. Przypominam też o moim candy!!
sobota, 29 maja 2010
wtorek, 25 maja 2010
Na poprawę humoru
Chore dziecko to coś strasznego. Wierzcie mi. Od kilku dni każda próba interwencji w jego życie zostaje skomentowana okropnym krzykiem, płaczem i rzuceniem się na podłogę- wszystko jednocześnie.
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że jutro już wracam do pracy. Zwyczajnie mam już swojego dziecka dość!
Dzisiaj od rana był bunt, więc "wrzuciłam na luz", siadłam sobie spokojnie przy stole, wyciągnęłam zdjęcia, które chciałam oscrapować i zaczęłam wybierać papiery, rozkładać wszystko na kartce i ogólnie się dobrze bawić. No i "niechcący" wyszedł mi scrap według mapki do aktualnego wyzwania Scrapujących Polek.
Kupione już jakiś czas temu w scrap.com-ie cudne papiery Knave of Hearts wraz z pasującymi dodatkami papierowymi też od firmy Collage Press, wreszcie nabrały mocy urzędowej :)
Poza scrapem, wymęczyłam w ostatnich dniach kolejny stanik, który już spakowany czeka, aż dotrę na pocztę :)
No i pokażę wam wreszcie ptasiorkowy domek, a co!
Hasło bardzo słuszne jest :)
No i to byłoby na tyle dzisiaj :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że jutro już wracam do pracy. Zwyczajnie mam już swojego dziecka dość!
Dzisiaj od rana był bunt, więc "wrzuciłam na luz", siadłam sobie spokojnie przy stole, wyciągnęłam zdjęcia, które chciałam oscrapować i zaczęłam wybierać papiery, rozkładać wszystko na kartce i ogólnie się dobrze bawić. No i "niechcący" wyszedł mi scrap według mapki do aktualnego wyzwania Scrapujących Polek.
Kupione już jakiś czas temu w scrap.com-ie cudne papiery Knave of Hearts wraz z pasującymi dodatkami papierowymi też od firmy Collage Press, wreszcie nabrały mocy urzędowej :)
Poza scrapem, wymęczyłam w ostatnich dniach kolejny stanik, który już spakowany czeka, aż dotrę na pocztę :)
No i pokażę wam wreszcie ptasiorkowy domek, a co!
Hasło bardzo słuszne jest :)
No i to byłoby na tyle dzisiaj :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
sobota, 22 maja 2010
Alteredart#2
Kolejne dzieło powstało z okazji wyzwania Scrapujących Polek.
Jest to stara metka od dziecięcych ubranek, którą zachowałam ze względu na fantastyczny kształt.
Tak wyglądała przed metamorfozą:
A dziś, jest to piękny drobiazg na powitanie maluszka :)
skład: Żółty tusz Latarnia Morska by scrap.com.pl , stempelek żyrafka i kwiatuszek, napisik z polpompu, stara metka, nit kwiatuszek i żółta wstążeczka w kratkę.
A dla tych, co niezbyt dobrze widzą szczegóły ze zdjęcia z poprzedniego posta, małe zbliżenie na haftowany ATCiak :)
Pozdrawiamy serdecznie!
Przypominam o trwających zapisach na moje urodzinowe candy!
Jest to stara metka od dziecięcych ubranek, którą zachowałam ze względu na fantastyczny kształt.
Tak wyglądała przed metamorfozą:
A dziś, jest to piękny drobiazg na powitanie maluszka :)
skład: Żółty tusz Latarnia Morska by scrap.com.pl , stempelek żyrafka i kwiatuszek, napisik z polpompu, stara metka, nit kwiatuszek i żółta wstążeczka w kratkę.
A dla tych, co niezbyt dobrze widzą szczegóły ze zdjęcia z poprzedniego posta, małe zbliżenie na haftowany ATCiak :)
Pozdrawiamy serdecznie!
Przypominam o trwających zapisach na moje urodzinowe candy!
piątek, 21 maja 2010
urodzinowe candy!
W związku z obchodzonym dzisiaj ćwierćwieczem ogłaszam urodzinowe candy!
Do wygrania wszystko co widzicie na zdjęciu :)
Krótkie zestawienie zasad:
umieść pod tym postem komentarz z linkiem na swojego bloga i wspomnij o candy u siebie na blogu.
Zapisywać się można do 31 maja, a pierwszego czerwca mój młodziak wylosuje zwycięzcę ( o ile przejawi chęć współpracy).
Zapraszam serdecznie do zabawy!
Do wygrania wszystko co widzicie na zdjęciu :)
Krótkie zestawienie zasad:
umieść pod tym postem komentarz z linkiem na swojego bloga i wspomnij o candy u siebie na blogu.
Zapisywać się można do 31 maja, a pierwszego czerwca mój młodziak wylosuje zwycięzcę ( o ile przejawi chęć współpracy).
Zapraszam serdecznie do zabawy!
czwartek, 20 maja 2010
38,5
Tyle pokazuje termometr mojemu dziecku (mi zdecydowanie mniej, ale i tak czuję się jakby potrąciła mnie ciężarówka). W związku z chorobą siedzimy sobie w domku i się grzejemy. Niestety małe dziecko, kiedy jest chore, jest najbardziej absorbującym stworzeniem na ziemi. Dlatego mam małe przymusowe wakacje od tworzenia.
Tuż przed chorobą udało mi się dokończyć pewien odkładany już od dawna projekt, a mianowicie kolejny bucik :)
Czyż nie jest uroczy?
A w poniedziałek, idąc za ciosem, zrobiłam sobie różowy notesik, bo nie mogłam się oprzeć tym pięknym różowiutkim ćwiekom w krateczkę od Endiego.
Od Endiego mam też ten piękny niebielony papier my mind's eye.
Pozdrawiam was wszystkich cieplutko i do usłyszenia jutro!
Tuż przed chorobą udało mi się dokończyć pewien odkładany już od dawna projekt, a mianowicie kolejny bucik :)
Czyż nie jest uroczy?
A w poniedziałek, idąc za ciosem, zrobiłam sobie różowy notesik, bo nie mogłam się oprzeć tym pięknym różowiutkim ćwiekom w krateczkę od Endiego.
Od Endiego mam też ten piękny niebielony papier my mind's eye.
Pozdrawiam was wszystkich cieplutko i do usłyszenia jutro!
wtorek, 18 maja 2010
III Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowy
Chciałam jako jedna z "współwinnych" serdecznie zaprosić wszystkie chętne osoby na
III Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowy
który odbędzie sie w Warszawie w Zespole Szkół Licealnych i Technicznych nr 1 19 czerwca.
W godzinach 11-18 będziemy się świetnie bawić, wymieniać doświadczeniami, szaleć na stoiskach 11-stu sklepów, brać udział w konkursach, pokazach i wiele wiele innych!
Wstęp wolny!
Zapraszamy!!!
Więcej informacji na Forum Scrappassion
PS. od niedzieli coś mnie rozkłada i nie mam siły wkleić zdjęć moich ostatnich skromnych pracek :(
PPS. Candy ogłoszę w piątek :)
III Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowy
który odbędzie sie w Warszawie w Zespole Szkół Licealnych i Technicznych nr 1 19 czerwca.
W godzinach 11-18 będziemy się świetnie bawić, wymieniać doświadczeniami, szaleć na stoiskach 11-stu sklepów, brać udział w konkursach, pokazach i wiele wiele innych!
Wstęp wolny!
Zapraszamy!!!
Więcej informacji na Forum Scrappassion
PS. od niedzieli coś mnie rozkłada i nie mam siły wkleić zdjęć moich ostatnich skromnych pracek :(
PPS. Candy ogłoszę w piątek :)
niedziela, 16 maja 2010
Połowinki
Dzisiaj lub też wczoraj jeśli ktoś woli, obchodziliśmy połowinki zabawy sztuka codziennie. Nikt z nas nie przypuszczał, że ta zabawa tak nas wciągnie ,i że będziemy z niecierpliwością wyglądać kolejnych dni maja.
Moja wczorajsza praca powstała w późnych godzinach popołudniowych, po wizycie Zuzy, Vernon, Moriony i matkiwariatki. Od godziny 10 do prawie 18 ładowałyśmy swoje scrapowe akumulatorki, stemplowałyśmy, dziurkowałyśmy a nawet wycinałyśmy dzięki Moriony, której przepastna różowa torba przydasiowa powaliła nas na kolana bo pomieściła chyba z połowę porządnego scrapowego zaplecza (w tym BigShota i duży zestaw copiców!):)
Nabuzowana ululałam dziecko i siadłam do kolejnego wyzwania Scrapujących Polek. Padło na mixed media, więc "weszłam" do swojej szafy o tysiącu zakamarków i wyciągnęłam stamtąd: blejtram 13x18, serwetkę papierową, tekturowy zamek od klucza i napisik od Gizmo ze scrapińca i ziarenka kawy Irish cream(resztka która nie zmieściła się w słoiku "stworzonym" na poprzednie wyzwanie).
dołożyłam do tego: warstwę złotej farby na napis i troszkę na motylki, kwiatki brązowe Prima, motylki z dziurkacza MS, tło psikane glimmer mistem tattered leather (brzydko wsiąkło w płótno, zawiodłam się trochę), glossy accents na płatki kwiatków i naklejki websters pages (kiedyś były do kupienia w scrap.com-ie ale chwilowo ich nie ma - mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będą dostępne). Dziurkę od klucza pomazałam farbą pękającą TH walnut stain, ale pomazałam jeszcze trochę złotym z wierzchu po wyschnięciu i ten lekko nijaki kolor wypiękniał :) Zresztą zobaczcie sami :
W ramach zaległości pokaże wam co dłubałam przez ostatnie dni:
po kolejnym dniu ikony zapragnęłam odmiany więc sięgnęłam po cudne kolory
i zaczęłam z nich robić takie kolorowe coś w rozmiarze ATC
Wracam teraz do łóżeczka z kawką i książką. niestety od kilku dni dokuczają mi korzonki (a jeszcze 25 lat nie mam!) i muszę je wreszcie porządnie wygrzać.
Moja wczorajsza praca powstała w późnych godzinach popołudniowych, po wizycie Zuzy, Vernon, Moriony i matkiwariatki. Od godziny 10 do prawie 18 ładowałyśmy swoje scrapowe akumulatorki, stemplowałyśmy, dziurkowałyśmy a nawet wycinałyśmy dzięki Moriony, której przepastna różowa torba przydasiowa powaliła nas na kolana bo pomieściła chyba z połowę porządnego scrapowego zaplecza (w tym BigShota i duży zestaw copiców!):)
Nabuzowana ululałam dziecko i siadłam do kolejnego wyzwania Scrapujących Polek. Padło na mixed media, więc "weszłam" do swojej szafy o tysiącu zakamarków i wyciągnęłam stamtąd: blejtram 13x18, serwetkę papierową, tekturowy zamek od klucza i napisik od Gizmo ze scrapińca i ziarenka kawy Irish cream(resztka która nie zmieściła się w słoiku "stworzonym" na poprzednie wyzwanie).
dołożyłam do tego: warstwę złotej farby na napis i troszkę na motylki, kwiatki brązowe Prima, motylki z dziurkacza MS, tło psikane glimmer mistem tattered leather (brzydko wsiąkło w płótno, zawiodłam się trochę), glossy accents na płatki kwiatków i naklejki websters pages (kiedyś były do kupienia w scrap.com-ie ale chwilowo ich nie ma - mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będą dostępne). Dziurkę od klucza pomazałam farbą pękającą TH walnut stain, ale pomazałam jeszcze trochę złotym z wierzchu po wyschnięciu i ten lekko nijaki kolor wypiękniał :) Zresztą zobaczcie sami :
W ramach zaległości pokaże wam co dłubałam przez ostatnie dni:
po kolejnym dniu ikony zapragnęłam odmiany więc sięgnęłam po cudne kolory
i zaczęłam z nich robić takie kolorowe coś w rozmiarze ATC
Wracam teraz do łóżeczka z kawką i książką. niestety od kilku dni dokuczają mi korzonki (a jeszcze 25 lat nie mam!) i muszę je wreszcie porządnie wygrzać.
wtorek, 11 maja 2010
dzień jedenasty?
No właśnie, czy to możliwe? bawimy się już tyle czasu, a ja ciągle nie odpadłam :P Ale właśnie znalazłam w internecie coś, co mnie do reszty rozwaliło dzisiaj (zaczęło się od kubeczka piwa wypitego z mężem, przez które już mi się w głowie "rozjaśnia" ;) ) i niestety, nie jestem już w stanie niczego dzisiaj zrobić :)
PS. candy w ulubionym sklepie wszystkich scraperek scrap.com.pl
oraz u Zielonookiej z okazji otwarcia nowego miejsca scrapujących polek w sieci :)
PS. candy w ulubionym sklepie wszystkich scraperek scrap.com.pl
oraz u Zielonookiej z okazji otwarcia nowego miejsca scrapujących polek w sieci :)
Altered Art
Pierwsze wyzwanie w nowym, bardzo pięknym zakątku Scrapujacych Polek (klik w bannerek po prawej) i błyskawiczny mój odzew :)
Dwa słoiczki otrzymały nową szatę. Pierwszy powstał słoiczek niebieskie migdały, drugi był słoiczek czarna kawa. Do drugiego słoiczka zamierzam dokleić jeszcze kilka ziarenek kawy, ale niestety, w domu takiej nie miałam, więc wygląd słoiczka jeszcze się odrobinę zmieni- mam najdzieję, że na jego korzyść.
i kilka detali słoika niebieskie migdały
Wykorzystane zostały: skrawki papierów ILS Amber (nowa) i Chocomint, motylki i "koronka" z dziurkaczy Marthy Stewart, dziurkacz koło i koło z falbanką Dalprintu, dziurkacz gałązka EK Success,kwiatki niebieskie Heyda, distress stickles w kolorze niebieskim i białym, wstążka kawowa ze Świata Pasji, biała koronka, białe i brązowe pomponiki na taśmie, jasnobrązowy tusz Latarnia Morska, białe i brązowe kwiatki papierowe oraz kwiatki szydełkowane i brązowe ćwieki perły oraz owalne z przeźroczystym kryształkiem od scrap.com.pl.
A wczoraj była u nas burza, może niezbyt gwałtowna, ale jaką tęczę można było podziwiać potem! Zdjęcie nie oddaje niestety tych pięknych barw.
Pozdrawiam serdecznie!
Dwa słoiczki otrzymały nową szatę. Pierwszy powstał słoiczek niebieskie migdały, drugi był słoiczek czarna kawa. Do drugiego słoiczka zamierzam dokleić jeszcze kilka ziarenek kawy, ale niestety, w domu takiej nie miałam, więc wygląd słoiczka jeszcze się odrobinę zmieni- mam najdzieję, że na jego korzyść.
i kilka detali słoika niebieskie migdały
Wykorzystane zostały: skrawki papierów ILS Amber (nowa) i Chocomint, motylki i "koronka" z dziurkaczy Marthy Stewart, dziurkacz koło i koło z falbanką Dalprintu, dziurkacz gałązka EK Success,kwiatki niebieskie Heyda, distress stickles w kolorze niebieskim i białym, wstążka kawowa ze Świata Pasji, biała koronka, białe i brązowe pomponiki na taśmie, jasnobrązowy tusz Latarnia Morska, białe i brązowe kwiatki papierowe oraz kwiatki szydełkowane i brązowe ćwieki perły oraz owalne z przeźroczystym kryształkiem od scrap.com.pl.
A wczoraj była u nas burza, może niezbyt gwałtowna, ale jaką tęczę można było podziwiać potem! Zdjęcie nie oddaje niestety tych pięknych barw.
Pozdrawiam serdecznie!
niedziela, 9 maja 2010
Weekendowo
Sobota zeszła mi pracowicie- ukończyłam wpis do wędrownego albumu Annar Tajemniczy Ogród. To moje klimaty, więc szybko się z nim uporałam :)
tekst pochodzi z bajki Fifi Niezapominajka ;)
i kilka detali :)
skład: papiery ILS z kolekcji Herbaciany ogród, naklejki różane i motylkowe z śp. Tiimarii, motylki Monarch Butterfly MS, Distress stickles Picket Fence, gaza, kontórówka 3D biała, dziurkacz gałązka EK Success, jasnobrązowy tusz Latarni Morskiej i stempelki My Cute Stamps zdobyte w Scrap.com.pl.
A w ramach dzisiejszej kolacji, po dość ciężkim, ale miłym dniu, powstały na szybko jabłuszkowe placuszki. Zupełnie przypadkiem w ramach dnia dziewiątego sztuki codziennie :)
tekst pochodzi z bajki Fifi Niezapominajka ;)
i kilka detali :)
skład: papiery ILS z kolekcji Herbaciany ogród, naklejki różane i motylkowe z śp. Tiimarii, motylki Monarch Butterfly MS, Distress stickles Picket Fence, gaza, kontórówka 3D biała, dziurkacz gałązka EK Success, jasnobrązowy tusz Latarni Morskiej i stempelki My Cute Stamps zdobyte w Scrap.com.pl.
A w ramach dzisiejszej kolacji, po dość ciężkim, ale miłym dniu, powstały na szybko jabłuszkowe placuszki. Zupełnie przypadkiem w ramach dnia dziewiątego sztuki codziennie :)
piątek, 7 maja 2010
niespodziewanie :)
Bo raz się żyje i trzeba próbować w życiu nowych rzeczy!
Dlatego właśnie niespodziewanie (znaczy ani ja, ani pewnie nikt z zaglądających się nie spodziewał, że to zrobię) zgłosiłam się do
Twórczego Pokoju.
Strasznie (!) podoba mi się to zdjęcie! Fajnie by było się tam bawić...
PS. Przed chwilką dowiedziałam się, że wygrałam 50 zł w pewnym losowaniu :D No i sneak peak majowego ILSowego kitu jest już na stronie! Chyba już wiem, na co te pieniążki przeznaczę ;)
Dlatego właśnie niespodziewanie (znaczy ani ja, ani pewnie nikt z zaglądających się nie spodziewał, że to zrobię) zgłosiłam się do
Twórczego Pokoju.
Strasznie (!) podoba mi się to zdjęcie! Fajnie by było się tam bawić...
PS. Przed chwilką dowiedziałam się, że wygrałam 50 zł w pewnym losowaniu :D No i sneak peak majowego ILSowego kitu jest już na stronie! Chyba już wiem, na co te pieniążki przeznaczę ;)
Nadrabiam
Zaległości się czasem zbierają każdemu, ale ja to chyba jestem mistrzynią w ich piętrzeniu ;)
Zaczynając od początku przedstawiam efekty pracy nad wyzwaniem sztuka codziennie :)
dzień piąty:
szybkie filcowe kolczyki (można zrobić w 2 minuty nawet nie posiadając szczególnych zdolności manualnych)
gotowe filcowe kulki, złote bigle, szpileczki i bali ;)
dzień szósty:
zajaweczka (niestety, bo to na prezencik i więcej nie mogę pokazać jeszcze) pewnego ptaszkowego domku w barwach "Homo Scrapiens"
dzień siódmy (czyli stan z dzisiejszego poranka, a wieczorkiem zrobię fotkę dla porównania):
ikona, odsłona III
Czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy...
Zaczynając od początku przedstawiam efekty pracy nad wyzwaniem sztuka codziennie :)
dzień piąty:
szybkie filcowe kolczyki (można zrobić w 2 minuty nawet nie posiadając szczególnych zdolności manualnych)
gotowe filcowe kulki, złote bigle, szpileczki i bali ;)
dzień szósty:
zajaweczka (niestety, bo to na prezencik i więcej nie mogę pokazać jeszcze) pewnego ptaszkowego domku w barwach "Homo Scrapiens"
dzień siódmy (czyli stan z dzisiejszego poranka, a wieczorkiem zrobię fotkę dla porównania):
ikona, odsłona III
Czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy...
środa, 5 maja 2010
szydełka ciąg dalszy
Walczę i walczę z szydełkiem, i chyba nawet zaczyna mi coś z tego wychodzić znośnego dla oka :)
Dziś (a właściwie wczoraj :P ) wydłubałam taki najprostszy kwiatuszek w bardzo wiosennym i energetyzującym kolorze.
Więcej nie powstało ( a taki był plan), bowiem nastąpiła nagła, a dość dotkliwa przerwa w dostawie prądu i dziecko trzeba było czymś zająć i odwrócić uwagę od "zepsutej bajki".
Pozdrawiam serdecznie po czterech dniach walki z wyzwaniem Miszelki.
PS. Nareszcie i na moim blogu zagościł kolor! Zdjęcia muszę tylko dopasować na szerokość do niego i będzie cacy :)
PPS. Miejcie się na baczności, albowiem już niedługo ogłoszę candy!
Dziś (a właściwie wczoraj :P ) wydłubałam taki najprostszy kwiatuszek w bardzo wiosennym i energetyzującym kolorze.
Więcej nie powstało ( a taki był plan), bowiem nastąpiła nagła, a dość dotkliwa przerwa w dostawie prądu i dziecko trzeba było czymś zająć i odwrócić uwagę od "zepsutej bajki".
Pozdrawiam serdecznie po czterech dniach walki z wyzwaniem Miszelki.
PS. Nareszcie i na moim blogu zagościł kolor! Zdjęcia muszę tylko dopasować na szerokość do niego i będzie cacy :)
PPS. Miejcie się na baczności, albowiem już niedługo ogłoszę candy!
wtorek, 4 maja 2010
maniunia torebunia
Pierwsze moje podejście do szydełka. W zamyśle miała to być okrągła podkładka pod kubeczek, ale skoro zapomina sie dodawać oczek to z podkładki nic nie wyjdzie;) Dziubało się fajnie :) I po raz pierwszy trzymały moje półsłupki kształt i nie przeradzały się w supełki! Dzisiaj znowu próbuję zrobić podkładkę :)
Tak minął wieczór i poranek dnia trzeciego sztuki codziennie ;)
Tak minął wieczór i poranek dnia trzeciego sztuki codziennie ;)
niedziela, 2 maja 2010
Ikona
Prace nad nią trwają już ponad 2 miesiące. Tak wyglądała 8 marca
Natomiast dzisiaj jest już tyle, na oko tak z 7% całości. Trochę to przygnębiające, bo licząc, że na wyszycie jednej kartki potrzeba około 3 miesięcy, a kartek jest 8 to wykonanie tego hafciku zajmie mi 24 miesiące :/
Codziennie staram się postawić choć kilkadziesiąt krzyżyków, ale kiedy jest ich ponad 76 tysięcy (dokładnie 320 x 240 = 76800) prawie wcale tego nie widać. A teraz jeszcze zbliżają się piękne, ciepłe dni, i nie będzie mi się chciało wyszywać tylko tego obrazu... co oznacza ukończenie go za ponad 2 lata (no, chyba, że nagle zostanę przykuta do łóżka i nie będę miała nic innego do roboty tylko stawiać kolejne xxx :) ). Ale w związku z wyzwaniem Miszelki (link do jej bloga z opisem akcji w poprzednim poście) postaram się częściej przysiadać nad ikoną i troszkę nadgonić prace :)
A żeby nie było w tym poście samego gadania, pokażę wam coś, co wczoraj nam się rzuciło w oczy i zaskoczyło nas bardzo pozytywnie :) No bo, czegoś takiego się w naszym kraju nie spodziewałam :)
Natomiast dzisiaj jest już tyle, na oko tak z 7% całości. Trochę to przygnębiające, bo licząc, że na wyszycie jednej kartki potrzeba około 3 miesięcy, a kartek jest 8 to wykonanie tego hafciku zajmie mi 24 miesiące :/
Codziennie staram się postawić choć kilkadziesiąt krzyżyków, ale kiedy jest ich ponad 76 tysięcy (dokładnie 320 x 240 = 76800) prawie wcale tego nie widać. A teraz jeszcze zbliżają się piękne, ciepłe dni, i nie będzie mi się chciało wyszywać tylko tego obrazu... co oznacza ukończenie go za ponad 2 lata (no, chyba, że nagle zostanę przykuta do łóżka i nie będę miała nic innego do roboty tylko stawiać kolejne xxx :) ). Ale w związku z wyzwaniem Miszelki (link do jej bloga z opisem akcji w poprzednim poście) postaram się częściej przysiadać nad ikoną i troszkę nadgonić prace :)
A żeby nie było w tym poście samego gadania, pokażę wam coś, co wczoraj nam się rzuciło w oczy i zaskoczyło nas bardzo pozytywnie :) No bo, czegoś takiego się w naszym kraju nie spodziewałam :)
sobota, 1 maja 2010
Domowędrujący
Trochę poczułam się zainspirowana wezwaniem Miszelki, po części była to moja własna chęć wypełnienie "zobowiązania" (w tej edycji nie jestem oficjalnie zapisana). Grunt, że znalazła się chęć i odrobinka czasu do dokończenia tej karty albumu :)
Wpis zaległy marcowy (kwietniowy też już na półmetku, ale dokończę go co najmniej jutro ;) ) z edycji albumów domowędrujących :)
I coś słodkiego dla odwiedzających: kuba!
Muszę wywołać te zdjęcia, to powstaną piękne kolorowe scrapy :)
PS. Na ilowescrap.pl super niespodzianka z okazji national scrapbooking day!
Wpis zaległy marcowy (kwietniowy też już na półmetku, ale dokończę go co najmniej jutro ;) ) z edycji albumów domowędrujących :)
I coś słodkiego dla odwiedzających: kuba!
Muszę wywołać te zdjęcia, to powstaną piękne kolorowe scrapy :)
PS. Na ilowescrap.pl super niespodzianka z okazji national scrapbooking day!
Subskrybuj:
Posty (Atom)