środa, 31 lipca 2013

fajnym babeczkom

Wpadam dziś na szybko, pokazać zawieszki do upominków z mojego candy. Tak wygląda 1 sztuka...
A tutaj upominki pocieszenia z zawieszkami :)



Ilość: 4 szt (jak na mnie hurt!)
Czas produkcji: 1h (nie licząc czasu schnięcia masy clay)
Papiery: Lemonade ( 4 różne arkusze: Victorian Garden 07, After the Rain 04, Summer Kitchen 07,   Vineyard 06)
Stempelek: Lemonade
Inne dodatki: masa clay (zestaw słodkości), sznureczek twine, wycinanka
Użyte narzędzia: wykrojnik serwetka, wykrojnik listek, dziurkacz MS, dziurkacz biletowy, zaokrąglacz rogów*

Na chwilę obecną nie mam więcej zdjęć, chociaż kilka gotowych prac by się znalazło ;) Ale to w najbliższej przyszłości postaram się nadrobić :)

Do miłego usłyszenia! Udanych wakacji życzę wszystkim moim odwiedzającym :)


* Niby taka mała rzecz a tyle roboty!

poniedziałek, 15 lipca 2013

Liftogra #6

Witam wszystkich :) Strasznie jestem ostatnio do tylu z publikowaniem prac. Tak jak już wspominałam, mam problemy z dopchaniem się wieczorami do komputera, mam też problemy ze zrobieniem zdjęć prac. Mam też inny problem- skończona praca, w tym przypadku zapowiedziany domek, którą byłam już gotowa wam pokazać, nagle zaczyna mnie "kłuć" w oczy brakiem ozdób! No nic, pomyślę jeszcze nad jakimiś smakowitymi detalikami i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku pokażę wam "ukończoną" pracę :)

A tymczasem udało mi się minimalnie podgonić w grupie liftującej :) Historia tego skrapa jest dosyć długa, i w sumie podobna do liftu numer 3. Grunt, że udało się skończyć :) Oryginał Emmy Trout do obejrzenia tutaj, prace dziewczyn gdzie indziej. A tu już moja interpretacja :)


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, zapraszam już niedługo na inne prace (takie, które mnie zadowalają ;) ) i do usłyszenia!

PS. Nagrody pocieszenia wyślę w tym tygodniu. Sorki dziewczyny, ale chore dziecko mi pokrzyżowało plany, mam nadzieję, że zrozumiecie :*

wtorek, 2 lipca 2013

Wyniki :)

Dziś zgodnie z wczorajszą zapowiedzią pojawiam się, aby ogłosić wyniki mojego Candy :)
Nie chciało mi się robić zdjęć, więc jest filmik z komórki :P



Gratuluję wszystkim szczęściarom :)

Pozdrawiam zaglądaczy i do zobaczenia wkrótce :)

poniedziałek, 1 lipca 2013

w pół drogi

Dziś naszła mnie okropna myśl: "minęło już pól roku, a ja prawie nic nie zrobiłam"! Pamiętacie może mój pierwszy tegoroczny post z podsumowaniem zeszłego roku? Postawiłam sobie kilka celów, o których już wiem, że nie uda mi się ich zrealizować :( Ale generalnie nie jest ze mną źle, bo jednak okazuje się, że stworzyłam już w tym roku sporo :)

Dla przypomnienia tegoroczne plany z komentarzem:

"- chcę wreszcie zakończyć ikonę, oraz oprawić i powiesić na ścianach gotowe hafty; zamierzam też stworzyć kilka małych haftów własnego projektu, zrobić kilka broszek i zawieszek na wzór mojej wróżki i może także rozpocząć jeden większy projekt hafciarski"
 Ikony nie uda się skończyć w tym roku. będzie dobrze jak uda mi się zakończyć aktualną kartkę :( Za to w kwestii własnych projektów haftów jest postęp*. I sobie Cyfral zrobiłam, więc też częściowo ten punkt zrealizowałam :) A pomysłów to mam teraz tyle na broszki i wisiorki, że ze 2 osoby bym mogła nimi obdzielić. No i gotowe hafty powinnam zdążyć oprawić w tym roku :)

"- zamierzam przygotować własne ozdoby choinkowe na następne święta w technice szydełka i frywolitki"
 Wzór śnieżynki szydełkowej do testu już wydrukowany, czekam sama nie wiem na co ;) a z frywolitkowych projektów w tym roku wykonałam już kilka serduszek które kiedyś już używałam w pracach, powstał też jeden tajny projekt (obiecuję, że już niedługo go odtajnię). Jednak nic zimowego na igle robić nie będę.
 
"- chcę więcej scrapować (ale nie robić więcej kartek, tylko bawić się w ozdabianie kolejnych przedmiotów, blejtramów, LOsów z córeczką i synem...)"
 wynik mam całkiem niezły: 9 LO (plus ze trzy rozgrzebane "klejące się"), 4 pudełeczka i insze różności, mnóstwo serduszek filcowych, kilka szydełkowych drobiazgów i tylko 3 kartki :)

"- robić więcej zdjęć dzieci i na bieżąco dbać o ich wywoływanie, żeby uniknąć sytuacji jaką mieliśmy 2 lata temu..."
 właśnie wrzucam fotki z weekendu na empikfoto :D to mówi samo za siebie :)
 
"- zadbać o własną kondycje i zdrowie ogólne"
Zmiana diety, ćwiczenia, dentysta... kwalifikuje się jako mały plus? Dodam, że już prawie 8 kilo od kwietnia zrzuciłam :)
 
 Dziękuję wszystkim za odwiedziny u mnie, pozostawione komentarze i poświęcony na to wszystko czas! Bardzo mi z tego powodu miło :) Odpowiadając zbiorczo na komentarze z ostatniego okresu:
 
-TAK! Jak tylko zakupię kamerkę internetową (bądź uda mi się z laptopem w ciszy i spokoju usiąść przygotuję dla Was krótki vlog o grach i gierkach :) Będzie tam Minecraft, Candy Crush Saga ale też sporo innych rzeczy, możecie się zdziwić :)

URLOP na skrapowanie brałam już kilka razy ;) Udawało mi się wtedy posprzątać chałupkę, zreorganizować przydasie i potworzyć różne prace przed upływem goniących terminów. A jeśli dodatkowo tak jak ja pracuje się na cały etat, a potem jeszcze zajmuje się domem i dzieckiem/dziećmi, to urlop w okresie jesienno-zimowym ma dodatkowe strategiczne (czyt. fotograficzne) znaczenie :)


Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia jutro na ogłoszeniu wyników Candy!

*ZielonaKrówko- twoja krówka się będzie w najbliższym czasie przepuszczać przez program do tworzenia schematów :)
 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

dawno tak nie namieszałam

Troszkę się ostatnio opuściłam z pisaniem i publikowaniem prac, choć zdjęcia gotowe na aparacie czekają tylko na obróbkę. Niestety, choć czynność nie jest zbyt długotrwała, to jest to dla mnie praktycznie niemożliwe do zrobienia. Wszystko dlatego, że sporo ostatnio z mężem gramy na komputerach*. A to wiąże się z tym, że on okupuje peceta, a ja siedzę na laptopie. A na laptopie nie da się obrabiać zdjęć, bo straszne przekłamania na kolorach tam są, niezależnie od tego jak bardzo zmieni się ustawienia karty graficznej...

Pewnie zaraz podniosą się głosy, że przesadzam, ale to najprawdziwsza prawda- z każdego komputera, na każdym monitorze (bo pod peceta mamy podpięte 2 monitory- nasze małe centrum dowodzenia) wszystkie zdjęcia które oglądam wyglądają inaczej. Kwestia parametrów matryc :(


Ale dość już o moich problemach sprzętowych. Nie wiem czy mi uwierzycie, ale ja nie pamiętam żeby czas kiedykolwiek pędził tak szybko jak w tym roku. Uwierzycie że za miesiąc muszę zorganizować imprezę na roczek Gosi?? Jest koniec czerwca, a ja psychicznie jestem jeszcze w marcu.  Może to dlatego żyję w jakiejś pętli czasowej, bo ciągle oglądam i skrapuję stare zdjęcia?


To zdjęcie z mini sesji z września pojawiło się u mnie już 2 razy, ale co z tego, pracuje mi się z nim świetnie :P Jest słodko i dziewczęco, czyli tak jak jeszcze niedawno nie miałam dla kogo robić (chociaż bardzo lubię). Do tej pory nie użyłam tak dużo kwiatków na jednej pracy. I do tego namieszałam w nich po całości - tylko 2 kwiatuszki sweetheart się powtarzają, a tak to każdy kwiat jest innej "odmiany" :) 


Rześko wyszło :)

materiały: papier, chipboardy, ćwieki, alfabet BoBunny; kwiaty, kryształki Prima Marketing; stemple Amy Tangerine i Dear Lizzy; kwiatki Rapakivi; taśma washi, perełki samoprzylepne, elementy biżuteryjne, gesso, glimmer glaze, shimmerz paint.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze i zapraszam niedługo na odsłonę obiecanego domku!

* jeśli macie ochotę poczytać, a może nawet posłuchać w co grywam, mogę przygotować o tym osobny wpis :)


PS. Przypominam o zapisach na candy!