czwartek, 15 listopada 2012

nitki, nożyczki i pytanie do podglądaczy

Słoiczek się pomału zapełnia :) niteczek ostatnio sporo przybywa, po drobiazgach frywolitkowych na kartki i nie tylko, po próbach szydełkowych (wreszcie umiem!) i po szyciu pierniczków na choinkę :)


Ale dziś wypełni się jeszcze bardziej, bo doszły właśnie nowe niteczki i będę teraz siedzieć jak ten świstak i nawijać, nawijać... :)


Dziewczyny pokazują swoje kolekcje nożyczek i ja tez ostatnio powiększyłam swoja kolekcję przy okazji zakupów w pasmanterii internetowej o ostatni model z prawej. 


Już jakiś czas temu stwierdziłam, że tradycyjne nożyczki może i są ładne, ale strasznie niepraktyczne. Ile czasu się marnuje na wkładanie palców w dziurki...  A moje super szczypczyki wystarczy wziąć do ręki i szybkie ciach załatwia sprawę dyndającej nitki :) No i dodatkowy plus takiego sprzętu- używa się go do precyzyjnego wycinania nitek z tkaniny, np. w hafcie hardanger.

Przy okazji przepraszam za jakość zdjęć. Niestety mój aparat uległ uszkodzeniu, obraz na podglądzie i na zdjęciu jest ziarnisty, aparat się wiesza, no i najpoważniejsze uszkodzenie, zacina się obiektyw- przy wyłączaniu nie chowa się on do końca i trzeba go dopychać palcem...

I tutaj następuje pytanie do podglądaczy:

Planuję zakup nowego urządzenia, ale nie potrafię zdecydować się na jakiś konkretny model ani firmę, dlatego mam prośbę: powiedzcie mi jakiego aparatu używacie, jakiego ewentualnie używaliście i czy zamienilibyście swój obecny sprzęt na jakiś inny, a jeśli tak to na jaki.

czwartek, 1 listopada 2012

przyczajona pretty girl


Nie umiem chlapać, szaleć z mediami ani nic z tych rzeczy. Dlatego chyba pół roku zastanawiałam się nad zakupem nowych mediów. Czaiłam się, czaiłam, aż w końcu stwierdziłam, że raz się żyje. No i że brakuje mi różowych przydasiów, więc muszę uzupełnić braki magazynowe ;) 
Z tego uzupełniania różowych mediów wyszedł mi taki blejtramik o wymiarach 6x8 cm.  Pochlapałam, popsikałam, jak nie ja :)
Wystąpiła dla was mała ślicznotka, drobiazgi ze Świata Pasji i media z crafthouse :)

poniedziałek, 15 października 2012

coś smacznego

Dziś ostatni dzień zgłaszania prac na wyzwanie scrap.com.pl. Nie wiem, czy ze względu na znaczny udział notesiku jabłkowego w pracy nie zostanie odrzucona, ale co mi tam. Fajna ozdóbka do kuchni mi wyszła i niedługo stanie w kuchni u znajomych, którzy niedawno przeprowadzili się do nowego mieszkania. Dobrze się złożyło z tym wyzwaniem, bo te papierki i tak kojarzą mi się tylko i wyłącznie z taką ciepłą kuchnią mojej nieżyjącej już babci i mogły być użyte tylko i wyłącznie w celu promowania jedzenia :) Już myślałam, że słońce już się dzisiaj nie pojawi i nie uda mi się zrobić dobrego zdjęcia, ale na szczęście na chwilkę wyszło zza chmurki :)
Jabłuszkowy notesik i perełki w płynie własne, naklejki Webster's Pages oraz papiery Latarni Morskiej Chatka na Weekend ze scrap.com-u :)

Do usłyszenia niedługo!

PS. Dziś 15 października, czyli nów, a w związku z tym słoiczek TUSALowy :) W tym miesiącu mało haftowania, za to sporo szycia ręcznego, cerowania itp.


PPS. Ostrzegałam ;)

sobota, 6 października 2012

World Card Making Day

Dziś światowy dzień kartkowania. I ja dokładam moją skromną karteczkę stworzoną dzisiaj, gdzieś pomiędzy zmianą brudnych pieluch a zupą pomidorową :)
Today is the World Card Making Day. I did a modest card myself, somewhere between changing diapers and making tomato soup :)


Z szarego papieru Love Songs z Crafthouse, z koronką, wstążką, kwiatkami i znanym juz serduszkiem frywolitkowym.
Out of gray Love Songs paper, with some lace, ribbon, flowers and a tatted heart. 

Kartka na wyzwanie Skrapujących Polek 5x K :)

piątek, 28 września 2012

czy to już uzaleznienie?

Nie mam pojęcia czy to już uzależnienie? Jak do tej pory co roku zdarza mi się dekorować co najmniej jeden domek dla ptaków. Dwa lata temu zrobiłam jeden,  w zeszłym roku aż jeden, dwa. W tym roku dzisiejszy domek jest drugi, pierwszy był  ten
Choroba, uzależnienie, czy może miłość? 


Domek ozdobiony przez: papiery Crafthouse Love Songs, papierową taśmę z napisami, perełki w płynie, wykrojniki Memory Box, Marianne Design, Nellie's Choice, materiałowe róże na taśmie, itp.

I jak myślicie:  walczyć z tym, leczyć, czy może robić więcej?  Jeśli z tym walczyć to piszcie szybko, bo upatrzyłam sobie następny domek :)

Do usłyszenia niedługo!