No właśnie- gdzie ja się podziewałam przez ostatni miesiąc? Nie porwało mnie ufo, nie wyjechałam w podróż marzeń. Ot, chodziłam do pracy, na zakupy, po dziecko do przedszkola. Czasem po powrocie do domu padałam na wyrko i kimałam aż mąż mnie budził i kazał się przebierać do spania ;) Życie jak życie, a miesiąc minął nawet nie wiem kiedy :) Dlatego pokazuję dzisiaj co tam przybyło w bezużytecznym słoiczku. Zdjęcie pięknem swym nie powala na kolana, ale widać przynajmniej ile nitek przybyło od poprzedniego razu ;)
Żeby nie było, że nic nie robiłam w tym czasie to juz wyjaśniam, że działo się co następuje:
- zrobiłam 3 kartki,
- kupiłam tekturę introligatorską -białą- na twory różne (w tym do oprawiania haftów ukończonych, ramki scrapowe itp) i karton na wybuchające pudełka
- czytałam książki
- haftowałam ikonę (weszłam na 4 kartkę! jupi!)
- byłam na wystawie dmc (moje łupy to: mulina z pamięcią, srebrna niteczka dmc, mały zestawik do haftu na prezent dla męża-się robi i za tydzień będzie gotowy), katalog dmc i gratisowe gazetki i katalog firmy Riolis; ogólnie wystawę oceniam jako udaną, było dużo nowych hafcików pokazanych, a nie jak rok temu odgrzewane kotlety; jedyny minus był taki, że jak tylko dotarłam na miejsce to dziecko zakrzyczało, że chce do domu- dosłownie 2 metry za drzwiami- i wszystko oglądałam w biegu, a sklepik to już zupełnie pobieżnie przejżałam)
Poza tym walczyłam z biurokracją przy zapisie syna do przedszkola (dalej walczymy w sumie i do końca tygodnia będzie już wiadomo czy to światełko w tunelu to pociąg czy drugi koniec), biegałam po lekarzach i badałam się pod różnymi kątami (jeśli jeszcze nie wiecie, to glukoza jest fe!). Grunt, że do lipca jest bliżej niż dalej i przede mną roztacza się wizja zwolnienia lekarskiego (czyli odpoczynku zasłużonego i folgowania robótkom ręcznym), piękna pogoda podnosi na duchu, finanse podnoszą się z klęczek, zlot scrapowy jeszcze w czerwcu się odbędzie i być może zdołam jeszcze dotrzeć na miejsce w dwupaku :)
Ogólnie- wiosna ludzie!
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
środa, 28 marca 2012
Spóźniony
słoiczek. praktycznie tydzień po czasie. Wybaczcie, nie miałam siły dopełznąć do komputera w ten weekend, a od poniedziałku do wczorajszego wieczora męczyła mnie migrena :(
Jak widać niteczek znów troszkę przybyło w porównaniu ze stanem sprzed miesiąca, ale tym razem mniej, bo ikona chwilowo leży- zawalona robotą jestem i oczy mnie denerwują sugerując kolejne w tym roku zapalenie spojówek, jeśli nie dam im solidnie odpocząć :(
Pozdrawiam i mam nadzieję że do usłyszenia wkrótce!
Jak widać niteczek znów troszkę przybyło w porównaniu ze stanem sprzed miesiąca, ale tym razem mniej, bo ikona chwilowo leży- zawalona robotą jestem i oczy mnie denerwują sugerując kolejne w tym roku zapalenie spojówek, jeśli nie dam im solidnie odpocząć :(
Pozdrawiam i mam nadzieję że do usłyszenia wkrótce!
niedziela, 18 marca 2012
A mówiłam, że nie mam siły i ochoty ;)
Wczoraj wyrwałam się z domu na kilka godzin, żeby w scrapstudiu pogadać trochę z ludźmi no i przy okazji pomacać sobie papiery z najnowszej kolekcji crafthouse fresh. Kupiłam sobie kilka sztuk z myślą, że za wcześniej jak miesiąc ich nie potnę, bo ostatnio nic tylko bym spała i spała. Ale stało się inaczej i już dziś mam do pokazania pierwszą kartkę z ich udziałem. Oj, w tym tempie jak mi się pchają pod nożyk to szybko mi się skończą i będę zmuszona uzupełnić zapas :)

Jak widać papiery z plastrem miodu kryją w sobie kwiatki. A pod kwiatkami schowała się Calineczka :P

Papiery są świetne i mam nadzieję, że pojawią się w sklepie Crafthouse zanim potnę je do cna! :D
PS. Właśnie sobie uświadomiłam, że wykrojnik spring border kupiony w październiku został użyty po raz pierwszy :) Nie śpieszyło mi się z jego użyciem ;)
wtorek, 6 marca 2012
wiosenna kartka i postępy w ikonie
Dziś wpadam na szybko z ostatnią kartką i aktualizacją ikony :)
Karteczka w bardzo wiosennych kolorach, z wiosennym motywem, i nawet można powiedzieć, że z cytatem wiosennym (wszak miłość najbujniej rozwija się na wiosnę ;) ). Stempelek oczywiście z Agaterii :)
No a oprócz tego obiecane zdjęcie ikony. 2 tygodnie dziubania i kolejnych kilka tysięcy krzyżyków przybyło :) W tydzień powinnam uwinąć się z ramką i zacząć kolejną kartkę. Ale i tak 1/3 haftu już oficjalnie za mną :D Dalej terminarz jest napięty, ale liczę na to, że niedługo będę miała więcej czasu na przyjemności jak już zostanę unieruchomiona w domku, no, tak za miesiąc czy dwa, a do tego czasu powinnam mieć jeszcze 1 kartkę skończoną ;)
Dłubaninka niezła, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że jakoś na tej części płótna strasznie często mulina mi się przesuwała pomiędzy osnową/wątkiem i musiałam chwilami nieźle się namęczyć, żeby postawić krzyżyk, a nie pionową/poziomą kreskę... Tam niestety krzyżyki nie wyglądają najpiękniej, ale co ja mogę, dobrze, że w ogóle udało mi się je postawić... Przy okazji okazało się że jedną mulinkę mi wcięło na amen i muszę się wybrać do pasmanterii...
Pozdrawiam i do usłyszenia niedługo! Ikona oczywiście znowu za 2 tygodnie... :)
Karteczka w bardzo wiosennych kolorach, z wiosennym motywem, i nawet można powiedzieć, że z cytatem wiosennym (wszak miłość najbujniej rozwija się na wiosnę ;) ). Stempelek oczywiście z Agaterii :)
No a oprócz tego obiecane zdjęcie ikony. 2 tygodnie dziubania i kolejnych kilka tysięcy krzyżyków przybyło :) W tydzień powinnam uwinąć się z ramką i zacząć kolejną kartkę. Ale i tak 1/3 haftu już oficjalnie za mną :D Dalej terminarz jest napięty, ale liczę na to, że niedługo będę miała więcej czasu na przyjemności jak już zostanę unieruchomiona w domku, no, tak za miesiąc czy dwa, a do tego czasu powinnam mieć jeszcze 1 kartkę skończoną ;)
Dłubaninka niezła, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że jakoś na tej części płótna strasznie często mulina mi się przesuwała pomiędzy osnową/wątkiem i musiałam chwilami nieźle się namęczyć, żeby postawić krzyżyk, a nie pionową/poziomą kreskę... Tam niestety krzyżyki nie wyglądają najpiękniej, ale co ja mogę, dobrze, że w ogóle udało mi się je postawić... Przy okazji okazało się że jedną mulinkę mi wcięło na amen i muszę się wybrać do pasmanterii...
Pozdrawiam i do usłyszenia niedługo! Ikona oczywiście znowu za 2 tygodnie... :)
niedziela, 26 lutego 2012
Dla dziewczynek (i jednego chłopaka)
Dziś moja niedziela na blogu Agaterii :) Jak usiadłam do stołu i zaczęłam myśleć o jakiejś pracy na dzisiaj, to od razu postanowiłam użyć swojego nowego wykrojnika sizzixa. Myślałam, że wytnę wzór tylko raz, ale nie mogłam się zdecydować co zrobić (za dużo pomysłów na raz!) więc wycięłam 3 elementy i usiadłam do zabawy.
Na początek zabrałam się za zrobienie kartki z okazji narodzin dziewczynki ze stempelkami agateriowymi to dziewczynka, oraz podłużną listkową ramką. Użyłam wyjątkowo dużo pianki dystansowej i pięknych róż, więc kartka jest przez to bardzo trójwymiarowa (tak jak tygryski lubią najbardziej!)
użyte: papiery TSC-Wiosenne przebudzenie, stickles, liquid pearls, kwiaty różne, rubonsy Fancy Pants, wstążka gnieciuchowa
Potem przyszła kolej na kolejny wycięty element, z którego ostatecznie powstał magnesik z pięknym wyzwaniem moje serce jest zawsze przy tobie.
użyte: papiery ILS-Romanca, naklejki Basic Grey, stickles, liquid pearls.
Na sam koniec postanowiłam zrobić coś dla chłopców, padło na "tabliczkę" z imieniem, która może stać się szyldem na drzwi pokoju lub też zostanie wchłonięta do innej, większej pracy (ku tej wersji się osobiście skłaniam). Tutaj w użyciu były papiery i naklejki Echo Park :)
Kolejna porcja robótek papierowych powinna pojawić się za tydzień, chyba że wcześniej uda mi się po powrocie z pracy uchwycić ostatnie promienie zachodzącego słońca i zrobić w miarę jasne zdjęcia ;)
No i za 8-9 dni pokaże ile przybyło przez ten czas ikony :) Oj, dużo już jest, dużo :) Zaczynam myśleć o jakiejś formie hafciarskiego dogodzenia sobie po skończeniu tej kartki- może oprawię jakiś stary obrazek?
Pozdrawiam i do usłyszenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
