niedziela, 16 maja 2010

Połowinki

Dzisiaj lub też wczoraj jeśli ktoś woli, obchodziliśmy połowinki zabawy sztuka codziennie. Nikt z nas nie przypuszczał, że ta zabawa tak nas wciągnie ,i że będziemy z niecierpliwością wyglądać kolejnych dni maja.
Moja wczorajsza praca powstała w późnych godzinach popołudniowych, po wizycie Zuzy, Vernon, Moriony i matkiwariatki. Od godziny 10 do prawie 18 ładowałyśmy swoje scrapowe akumulatorki, stemplowałyśmy, dziurkowałyśmy a nawet wycinałyśmy dzięki Moriony, której przepastna różowa torba przydasiowa powaliła nas na kolana bo pomieściła chyba z połowę porządnego scrapowego zaplecza (w tym BigShota i duży zestaw copiców!):)

Nabuzowana ululałam dziecko i siadłam do kolejnego wyzwania Scrapujących Polek. Padło na mixed media, więc "weszłam" do swojej szafy o tysiącu zakamarków i wyciągnęłam stamtąd: blejtram 13x18, serwetkę papierową, tekturowy zamek od klucza i napisik od Gizmo ze scrapińca i ziarenka kawy Irish cream(resztka która nie zmieściła się w słoiku "stworzonym" na poprzednie wyzwanie).
dołożyłam do tego: warstwę złotej farby na napis i troszkę na motylki, kwiatki brązowe Prima, motylki z dziurkacza MS, tło psikane glimmer mistem tattered leather (brzydko wsiąkło w płótno, zawiodłam się trochę), glossy accents na płatki kwiatków i naklejki websters pages (kiedyś były do kupienia w scrap.com-ie ale chwilowo ich nie ma - mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będą dostępne). Dziurkę od klucza pomazałam farbą pękającą TH walnut stain, ale pomazałam jeszcze trochę złotym z wierzchu po wyschnięciu i ten lekko nijaki kolor wypiękniał :) Zresztą zobaczcie sami :
mixedmedia
mixedmedia
mixedmedia

W ramach zaległości pokaże wam co dłubałam przez ostatnie dni:
ikona V 12.05.2010
po kolejnym dniu ikony zapragnęłam odmiany więc sięgnęłam po cudne kolory
kolory
i zaczęłam z nich robić takie kolorowe coś w rozmiarze ATC
kolory w natarciu

Wracam teraz do łóżeczka z kawką i książką. niestety od kilku dni dokuczają mi korzonki (a jeszcze 25 lat nie mam!) i muszę je wreszcie porządnie wygrzać.

3 komentarze:

emigrantka pisze...

Droga moja,swietna praca!!!!!rewelka normalnie!!!I tego spotkanka zazdroszcze...i spotkania z Moriony bo cos mi sie widzi,ze moglabym ja zaczac uwielbiac-takie mam w kazdym razie wrazenie jak ja czytam:)

Ciekawam co powstanie z tych kolorkow bo zapowiada sie bajecznie!Ja robie wszystko zeby nie dlubac w stanikach (hihi) wiem ze pewnie czekasz ale....jakos zapal stracilam kiedy zasiadlam i na samym poczatku...tradycyjnie sie pomylilam:)
Zesz te...staniki jedne...:P

Moriony pisze...

Hahahaha, no normalnie się zawstydziłam strasznie :D komentarzem od Emigrantki :D
i podziwiam za wytrwałość. Ja wczoraj padłam na twarz. Wrażenia mnie powaliły ze spotkania. Później mnie jeszcze mąż obwiózł po Arkadii i po Saturnie przegonił. Nawet moja różowa torba nadal nierozpakowana. Ale zaraz startuję z dokończeniem kartki :)
Popatrzyłam na te hafty i mnie ręka zaczęła do moich świerzbić:)

Annar pisze...

Super praca !