niedziela, 16 września 2018

Bombki, bombki

Witam!

Nie wiem czemu, ale ten rok jest dla mnie wyjątkowo zakręcony. Praktycznie nie mam czasu na komputer w domu, cięgle coś nowego wypada i trzeba się tym natychmiast zająć. wczoraj byli u nas znajomi i graliśmy w planszówki do 23. No a wcześniej trzeba oczywiście posprzątać i przygotować jedzenie, więc czasu na wklejenie posta zwyczajnie mi zabrakło ;) 
Hafciki były prktycznie gotowe 15go, nie zdążyłam zrobić konturów w aniołku i dziś z rana dokończyłam ten element hafciku.


Na skrzydełka aniołka i lamówkę jego sukni użyłam nici Madeira Metallic no.8. Jest to taka trochę wstążeczka, która cudnie błyszczy, ale do haftu krzyżykowego nie nadaje się zupełnie. Pewnie sporo jej użyję do wykańczania tych wszystkich świątecznych maleństw ;) A sama suknia aniołka to resztka nici jedwabnej kupionej rok temu na aliexpress. Cudnie połyskuje!



Nie wiem kiedy dam radę coś napisać, postaram się wygospodarować choć 5 minut dziennie na pisanie notek na bloga i wreszcie nadrobić te publikacyjne zaległości.

Do przeczytania!

niedziela, 19 sierpnia 2018

Kolejna porcja haftów na ochłodę

Witam wiernych zaglądaczy!
Niestety, urlop był i się niespodziewanie skończył, a haftów prawie nie przybyło! Wszystko zwalam na remont i okropnego wirusa, którego całą rodziną po kolei zaliczyliśmy. Tak, wiem. Już po terminie na ten miesiąc. Niestety, nie mam zupełnie czasu na komputer, więc chociaż bombki zrobione przed 15tym, to dopiero dziś mam te 10 minut czasu na wrzucenie tego na bloga. Nawet na instagrama nie mam czasu nic rzucić...


Moja skarpeta dostanie takie małe dzwoneczki, dlatego ich nie haftowałam. Wiem że je miałam, ale za chiny nie mogę znaleźć teraz, po wyprasowaniu zostaną doczepione i hafcik trafi na karteczkę :)



Zmykam do sprzątania.  Oby pod koniec miesiąca udało się chociaż troszkę podgonić zaległości...

Do usłyszenia!
Aga

PS. Doszło moje zamówienie z Kokonków, więc łapię za szydełko i dziergam chusty na jesień :)


wtorek, 17 lipca 2018

Miesiąc bez haftu

Witam zaglądaczy!
Udało mi się wreszcie naprawić komputer! Nie działa tak jak bym chciała, żeby działał, ale po kilku ulepszeniach nie będę miała do jego pracy więcej zastrzerzeń.  Tylko klawiatura mi nie działa jak należy i muszę po 5 razy sprawdzać czy nie ma literówek ;) Jeśli jakieś przeoczyłam to przepraszam.

Przez ostatni miesiąc nie miałam czasu, żeby sięgnąć po igłę, tak więc od ostatnich bombeczek czerwcowych udało mi się w ten weekend zrobić tylko 3 bombeczki lipcowe. Mulinę złapałam  w pośpiechu, tak więc odcień jest inny niż na bombkach z ostatniego miesiąca. Nie miałam ochoty haftować na kanwie tej ostatniej bombeczki więc sięgnęłam po kanwę plastikową



Zaległe hafciki powinnam zrobić w najbliższych dniach. Może uda mi się też wykończyć chociaż kilka z już wydziubanych  bombek. W końcu od tego mam urlop, żeby odpocząć od wszystkiego, a haft to najlepszy sposób. Inne plany urlopowe to też praca nad fraktalem. Mam spore opóźnienie przez tę moją codzienną bieganine i brak czasu :/


Zobaczymy, co mi sie uda zrobić przez najbliższe prawie 4 tygodnie.

Do usłyszenia!

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Chwilowa przerwa w publikacji na blogu

Z przykrością informuję, że z powodu awarii komputera(spalona płyta główna) w najbliższych tygodniach nie będzie możliwa publikacja postów na blogu. Do czasu rozwiązania problemu zapraszam do przeglądania mojego profilu na instagramie, gdzie postaram się wklejać zdjęcia bombeczek oraz innych tworów.
Pozdrawiam i do zobaczenia (oby niedługo)
Agnieszka

piątek, 1 czerwca 2018

Majowa choinka na bogato

Witam ponownie!

Zgodnie z zapowiedzią pojawiam się pokazać moją majowa choinkę :) Niestety, maj był strasznie zabieganym miesiącem, nie miałam czasu na haftowanie praktycznie zupełnie, a zrobienie zdjęć i wrzucenie ich na komputer też okazało się problematyczne.

Ponieważ w kwietniu nie zdążyłam z dodatkowym hafcikiem, postanowiłam w maju zrobić choinkę bardziej wypasioną. Już w styczniu wypatrzyłam sobie w gazetce Just Cross Stitch wzorek. I już wtedy wiedziałam, że fajnie by wyglądała zrobiona w koralikach :) Dopiero w maju udało się zrealizować pomysł (wszystko dzięki długiemu weekendowi majowemu). Wybrałam kanwę od Pieguchy w bardzo fajnym kolorze, którego nie mogę uchwycić na fotkach :/ Koraliki Mill Hill 02011 podebrałam mojej Anielicy. Zużyłam prawie dwie paczki, więc cieszę się, że nie zdecydowałam się haftować wzoru jakimiś randomowymi koralikami  które kiedyś dorwałam na ciuchach. 


Haft zajął mi chyba 4 dni, ale nie pracowałam nad nim długo w ciągu dnia. Dziś wybieram się do piwnicy poszukać jakiejś fajnej ramki w mojej kolekcji :) 

Teraz już zmykam, mam mnóstwo rzeczy do załatwienia dzisiaj a czasu tyle co zawsze :/  Byle do połowy lipca, do wyczekanego urlopu...

Do usłyszenia!