niedziela, 19 sierpnia 2018

Kolejna porcja haftów na ochłodę

Witam wiernych zaglądaczy!
Niestety, urlop był i się niespodziewanie skończył, a haftów prawie nie przybyło! Wszystko zwalam na remont i okropnego wirusa, którego całą rodziną po kolei zaliczyliśmy. Tak, wiem. Już po terminie na ten miesiąc. Niestety, nie mam zupełnie czasu na komputer, więc chociaż bombki zrobione przed 15tym, to dopiero dziś mam te 10 minut czasu na wrzucenie tego na bloga. Nawet na instagrama nie mam czasu nic rzucić...


Moja skarpeta dostanie takie małe dzwoneczki, dlatego ich nie haftowałam. Wiem że je miałam, ale za chiny nie mogę znaleźć teraz, po wyprasowaniu zostaną doczepione i hafcik trafi na karteczkę :)



Zmykam do sprzątania.  Oby pod koniec miesiąca udało się chociaż troszkę podgonić zaległości...

Do usłyszenia!
Aga

PS. Doszło moje zamówienie z Kokonków, więc łapię za szydełko i dziergam chusty na jesień :)


2 komentarze:

Annette ;-) pisze...

Dziergaj chusty, dziergaj, bo bardzo ich jestem ciekawa :-)

I mój urlop (w pełnym wymiarze) niespodziewanie się skończył - dziś wróciłam do pracy.

Karola pisze...

Super! :)