sobota, 25 września 2010

Zapomniałam

napisać w poprzednim poście, że niespodzianka z wymianki lawendowej dotarła do mnie :D jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :) Ale zdjęć nie będzie, bo mi dziecko wszystko skonfiskowało i umazało czekoladą już na samym początku, a takich brudasów to wstyd pokazywać, więc jak już kiedyś wypiorę dwa piękne  pachnące lawendą woreczki i chustecznik, to zdecydowanie pokażę :) A tymczasem można je dojrzeć na zdjęciu mojej dobrodziejki Grazyni 

Donoszę też (po raz drugi) wszem i wobec, że w Świecie Pasji w październiku będą kursy różne różniste (scrapbookingowe, karteluszkowe, biżutkowe i notesowe) na które serdecznie wszystkich zapraszam. Z tej okazji również candy u Vernon na dobry początek :)
A ja znikam porządkować nasze gniazdko, być może potem jeszcze coś uda mi się pokazać :)

Brak komentarzy: