piątek, 5 kwietnia 2013

Liftogra#2

 Zaraz zobaczymy kto tutaj ma sprawne oczy i wypatrzy wśród różowości moją małą słodzinę ;) 

Dzisiejsza praca to lift pracy Dziwolonka.  Odeszłam w kilku miejscach od oryginału, ale lifty przecież lifty nie muszą być kropka w kropkę. Źle będzie dopiero wtedy, kiedy nic nie będzie przypominało pierwowzoru ;) Korzystając z okazji zapraszam na blog, na którym zebrane są wszystkie lifty uczestniczek wyzwania.

 Zdjęcie średniej jakości, wiem o tym dobrze. Ale cóż poradzić gdy aura (i umiejętności) nie sprzyja(ją)?
 Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie!

 PS. Jeśli korzystacie z czytnika Google to już na pewno wiecie, że niedługo usługa przestanie być dostępna (a już teraz nie ma jej czasami na pasku usług Google, nie ma jej w zakładce więcej, ani nawet w jeszcze więcej). Wypróbowałam Feedly, ale jakoś mi nie podszedł- zawiesza mi przeglądarkę w trakcie przeglądania blogów bez wyraźnej przyczyny, co skutkuje zamknięciem programu, a co za tym idzie wszystkich otwartych kart. A ja zwykle robię kilka różnych rzeczy na raz (min. słucham różnych rzeczy na youtube) i jest to bardzo denerwujące kiedy coś mi w połowie przerywa czynność. Dlatego od dziś testuję Bloglovin i jak do tej pory jestem zadowolona- jeszcze nic mi nie wyłączyło przeglądarki :) A jakby ktoś mnie szukał, to zapraszam :)

wtorek, 2 kwietnia 2013

metki

Dzieci lubią metki! Tak przynajmniej twierdzą amerykańscy naukowcy. Kiedy patrzyłam jak młoda wciąga metkę od jaśka z ikei (wielkości ok 1/3 poduszki), pomyślałam, że to prawda. Widzieliście w poprzednim poście moja nową "włóczkę". O skromnych umiejętnościach szydełkowych tez już pisałam. Dodajcie to wszystko do siebie, a już będziecie wiedzieć co tam ze zpagetti wykombinowałam ;)
Ta da! Bardzo prymitywna ciumkatka :)

Twór o rozmiarze mniej więcej 15x15 z dowiązanymi kilkoma wstążeczkami i koronką przekazałam dziecku. Kicha! Bez wstążek wywoływało moje małe dzieło więcej zainteresowania. No cóż, po odwiązaniu wstążek będzie z tego tez świetna podstawka  pod garnek ;)

Niestety z powodu choroby mamy opóźnienie w publikowaniu, tworzeniu, a nawet w sprzątaniu i gotowaniu! Miejmy nadzieję, że niedługo, zgodnie z "harmonogramem" będziecie mieli po co tu zajrzeć ;)
Pa! Dziękujemy za wszystkie odwiedziny i komentarze!

czwartek, 28 marca 2013

Liftogra#1

Witam w ten piękny, słoneczny poranek!

Dziś zaczyna się "nowy rozdział" w historii mojej i tego bloga- zapisałam się do grupy liftującej LO! Od dziś, w regularnych, mniej więcej tygodniowych odstępach będę zmuszona robić scrapy ;) Pomoże mi to zniwelować choć część zachomikowanych papierów, a mam ich dużo, oj, za dużo. No i zmusi do myślenia, używania wszystkich tych kurzących się cudów i przede wszystkim pisania tutaj, na blogu :)

Nie wiem czemu, ale na początku oryginalny scrap Belindy mi się nie podobał, ale z czasem się do niego przekonałam. Siadłam do biurka i lift zrobił się praktycznie sam (choć zajęło to prawie 4 godziny). Mam nadzieję, że sobie przypomnę jak się szybko scrapuje ;)
Wykorzystałam: papiery Collagepress (ło matulu, już 3 lata temu kupione, leżały i czekały na me zmiłowanie) i alfabet Websters Pages (to jeszcze dawniej kupione, olaboga!) ze scrap.com.pl, tickecik TH, kwiatki różniste Prima (pamiętacie woreczki Bitty Bag? to z takiego czegoś pochodzą moje kwiatuchy; toż to prehistoria!), naklejki 7dotStudio (stare, bo z pierwszej kolekcji, ale i tak młode w tym towarzystwie), glimmer glaze i glimmer misty, resist canvas Prima i memo pin TH (chyba jedne z najmłodszych w zestawieniu), taśma dekoracyjna, elementy biżuteryjne, kwiatuszki z masy MS i serwetka z wykrojnika.

A tak z innej beczki to ostatnio szydełkuję. Macham tą łapą, odciski od szydełka mam już na palcach, ale mi nie przechodzi! a ja bym tak chciała pohaftować troszeczkę, ale z szydełkiem w łapce się nie da :( Wynikiem tej mojej obsesji było zamówienie kolejnych kordonków i Zpagetti. Jak tylko to zobaczyłam to poczułam, że już teraz natychmiast "Muszę to mieć"! Co ja z tego zrobię, przecież ja jeszcze tak mało umiem na szydełku! Ale jak tylko zobaczyłam "kłebuszek" w łapkach młodej pojawił się pomysł. I nawet go zrealizowałam :) 
Efekt dziubania pokażę jutro, a na razie zostawiam wam małego potwora i Zpagetti :)


wtorek, 19 marca 2013

cześć miodku

Dziś wpadam na szybko pokazać słoneczną karteczkę na wyzwanie 3rdEye. Może ten żółty kolor z kartki zachęci słonko do pokazania się i roztopienia tego białego paskudztwa, które zabrało mi moją wiosnę.

Dlaczego taki tekst, kolor i taki tytuł posta? Za długo by tłumaczyć. Oglądajcie fotki ;)


Papier do akwareli potraktowałam żółtym tuszem kreślarskim żeby zrobić sobie ciekawe tło. Potem stemplowałam delikatnie moim plastrem miodu, dodałam wycinanki z Wycinanki, pochlapałam dodatkowo tuszem, dodałam kropeczki z perlen pena i rozsmarowałam na kartce foam clay (jakby ktoś pytał co to, to jest taka śmieszna masa  z kuleczkami w środku, która schnie na powietrzu; bardziej zabawka dla dzieci niż dla skraperki, ale efekt tutaj uzyskałam fajny dzięki niej), dodałam wycinany wykrojnikiem napis i pszczółki (z takiego śmiesznego wykrojnika Cherry Lynn).

Od 3 tygodni kuba siedzi w domu uziemiony przez zapalenie oskrzeli, ale już w czwartek wracamy do normalnego rytmu dnia, czyli witaj przedszkole! Dosyć zimy! Wiosno wróć!

czwartek, 28 lutego 2013

pudełeczko

Raz na jakiś czas moja siostra podrzuca mi drobiazgi znalezione w domu do ozdobienia. Dzięki temu ratuję przed śmietnikiem sporo drobiazgów ;) Kilka miesięcy temu dostałam od niej bardzo fajne drewniane pudełko. Gdyby nie plama z jakiejś ciemno brązowej bejcy czy farby byłoby całkiem ładne nawet przed moimi przeróbkami. Ale drewno było jasne, a plama ciemna, więc nie wyglądało to najlepiej. 
Pudełko leżałoby u mnie jeszcze długo nieozdobione, ale zmobilizowana wyzwaniem na blogu sklepu scrapek.pl wzięłam się do pracy i oto jest!
 Piękne papiery Prima Nature Garden dodały pudełeczku magicznego charakteru!
 Tajemnicza drobna postać...
 ...błyszczące dodatki...
 .. i dodające charakteru ślady "defektu". Magia!




A w środku schowały się kwiaty i wycinanki z wykrojników. Powstała piękna ozdoba na biurko, a gdyby nie ja pudełko trafiłoby na śmietnik!


Obowiązkowy banerek :)
Pozdrawiam gorąco!